Hej Kochani!
Czy zdarza się Wam, że po latach dostajecie prośbę o wykonanie bardzo podobnego projektu, bo właśnie w rodzinie urodziło się drugie dziecko? Takie prośby są bardzo miłe i jednocześnie dość sporym wyzwaniem, zwłaszcza, gdy papiery scrapowe już dawno zniknęły z półek, a tekturki kupowało się u przypadkowego producenta. Na szczęście u mnie nie ma przypadków i w tekturki zaopatruję się tylko w Fabryce Weny. Dzięki temu mogłam z łatwością odtworzyć pierwotny projekt i teraz dwie siostry mogą cieszyć się podobnymi metryczkami w swoim pokoju.
A oto moje ulubione metryczkowe tekturki:







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz